Coraz więcej opiekunów szuka dla kota karmy z innym mięsem niż kurczak czy wołowina. Wyjaśniamy, czym są białka alternatywne, komu naprawdę pomagają i jak bezpiecznie wprowadzić je do diety.
Kot to bezwzględny mięsożerca - jego organizm jest stworzony do trawienia białka zwierzęcego, nie roślinnego. Dlatego pierwsze, na co warto patrzeć na etykiecie, to jakie mięso i ile go jest. Przez lata standardem był kurczak i wołowina. Ale rośnie grupa opiekunów, którzy świadomie sięgają po nietypowe białko: dzika, królika, jagnięcinę. Dlaczego?
„Białko alternatywne” albo „nowe” to po prostu źródło mięsa, z którym kot nie miał wcześniej dużej styczności. W praktyce sięga się po nie z trzech powodów:
Kluczowa zasada przy nowych białkach: im prostszy skład, tym lepiej. Najwięcej daje karma single protein - z jednym źródłem mięsa - bo wtedy dokładnie wiadomo, co kot dostaje.
Dziczyzna to mięso chude, aromatyczne i bogate w składniki odżywcze, a przy tym wciąż rzadkie w miskach kotów. To czyni je dobrym kandydatem na nowe białko - zarówno dla kotów wrażliwych, jak i tych, które znudziły się standardową karmą. Intensywny zapach dzika potrafi przekonać nawet wybredne koty.
KATIDO Dzik - 70% dzika, jedno mięso, bez zbóż i soi
Zobacz produkt »
Królik to jedno z klasycznych „nowych” białek stosowanych przy wrażliwości pokarmowej. Jest lekkostrawny, ubogi w tłuszcz i rzadko bywa składnikiem codziennych karm, więc organizm kota zwykle dobrze go przyjmuje. W ofercie KATIDO królik występuje w delikatnym duecie z cielęciną.
KATIDO Cielęcina z królikiem - 50% cielęciny + 20% królika - łagodna receptura
Zobacz produkt »
Jagnięcina jest ceniona za wysoką wartość biologiczną i wyrazisty aromat. Nie jest już tak „egzotyczna” jak dawniej, ale wciąż bywa dobrze tolerowana przez koty o delikatnym żołądku i świetnie sprawdza się w rotacji smaków. To bezpieczny krok w stronę urozmaicenia diety.
KATIDO Jagnięcina - 70% jagnięciny, wysoka wilgotność, czysty skład
Zobacz produkt »
Samo „nietypowe białko” na froncie opakowania nie wystarczy. Dobra karma z nowym mięsem powinna spełniać kilka warunków:
Zmianę karmy zawsze przeprowadzaj stopniowo - przez 7–10 dni mieszaj nową karmę z dotychczasową, zwiększając jej udział. Wprowadzaj jedno nowe białko naraz i obserwuj kota: skórę, sierść, trawienie i apetyt. Jeśli podejrzewasz alergię pokarmową, dietę eliminacyjną prowadź pod opieką lekarza weterynarii - tylko on postawi diagnozę i dobierze właściwy protokół.
Nie. Zdrowy kot, który dobrze toleruje swoją karmę, nie musi zmieniać białka. Alternatywne mięsa mają sens przy nadwrażliwości, w diecie eliminacyjnej albo dla urozmaicenia u wybrednych kotów.
Uczulają najczęściej białka jedzone długo i często - zwykle kurczak, wołowina i ryby. Mięsa rzadkie w codziennych karmach, jak dzik czy królik, statystycznie rzadziej wywołują reakcje, bo organizm kota miał z nimi mniejszą styczność. Nie ma jednak mięsa, które nie uczula nigdy.
Tak - to pełnowartościowe mięsa, a w karmie pełnoporcjowej receptura jest zbilansowana o komplet witamin i minerałów. Przy wprowadzaniu obowiązują te same zasady stopniowej zmiany.
U zdrowego kota rotacja smaków bywa korzystna i zapobiega monotonii. Jeśli jednak kot jest na diecie eliminacyjnej, trzymaj się jednego białka zaleconego przez weterynarza.
Zastanawiasz się, ile mięsa powinna mieć dobra karma niezależnie od gatunku? Sprawdź nasz przewodnik po zawartości mięsa w karmie, a pełne składy wszystkich smaków znajdziesz na stronie produktów.
70% mięsa, czysty skład, polska receptura i produkcja w UE.
Gdzie kupić